fbpx

Sesja narzeczeńska – Fotosy z planu

Sesja narzeczeńska – Fotosy z planu

Popularność! Sława! Błysk fleszy! Zainteresowanie mediów i ogromne zasięgi w socialu! Gdy przekraczałem progi wrocławskiego studio filmowego w mojej głowie szumiało wiele myśli i barwnych skojarzeń gdy przekraczałem progi wrocławskiego studio filmowego. Nie byłem nigdy w podobnym miejscu, nie mówiąc już o realizowaniu w nim sesji i rzecz jasna nie wiedziałem czego się spodziewać – miejsca pełnego kinowej magii czy pracowitego zakładu pracy?

Jak się okazało, studio ATM Grupa było jednym i drugim. Dało się więc zauważyć całkiem sporą liczbę ewidentnie zapracowanych osób, które jednakowoż nie nosiły żadnych widocznych magicznych insygniów – chyba, że ich teczki, plecaki i ołówki były zaczarowane. Wystarczyło jednak dać kilka kroków w tę czy inną stronę by poczuć surrealizm sytuacji. Próbując wyjść głównymi drzwiami z pubu trafiłem w ślepą ścianę, a przechodząc z recepcji do siłowni trafiłem na plebanię! Czyżby myliły mnie oczy? A może zjadłem coś psychodelicznego? Co działo się dookoła mnie? Chaos! Zagubienie! Czarna magia!

Gdy w końcu zapanowałem nad zmysłami i uspokoiłem tętno zrozumiałem, że magia nie była wcale taka czarna, a otaczające mnie iluzje były po prostu zmyślnie przygotowaną przestrzenią do efektywnej pracy. Jak się dowiedzieliśmy, jest to największe studio tego typu we wschodniej Europie – poczuliśmy więc dumę, ale i odpowiedzialność. Sesja musiała być na medal, walczyliśmy w końcu o reputację rodzimego przemysłu telewizyjnego!

Ilona i Łukasz znali to miejsce jak własną kieszeń – to plan ich ulubionej telenoweli, “Pierwsza Miłość”. Lekko zainspirowani przeze mnie skontaktowali się z producentami i sobie tylko znanymi sposobami uzyskali zgodę na sesję. Uradowany niecodziennym pomysłem w podskokach przybyłem do Wrocławia by sprawdzić czy wódka w serialowym barze jest naprawdę wódką. Nie mogę nic zdradzić, gdyż podpisałem dużo ściśle tajnych dokumentów zobowiązujących mnie do milczenia, natomiast jeśli jeszcze przyjdzie mi odwiedzać bar Barbarian to przyjadę pociągiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *